Ból nie mija mimo opanowania stanu zapalnego. Naukowcy wskazują na ukryte przyczyny reumatoidalnego zapalenia stawów

Opublikowano w 28 września 2026 10:34

Ból i zmęczenie związane z reumatoidalnym zapaleniem stawów mogą utrzymywać się nawet wtedy, gdy leczenie skutecznie ogranicza stan zapalny. Naukowcy z Semmelweis University zwracają uwagę, że za utrzymujące się objawy mogą odpowiadać także inne czynniki, między innymi zaburzenia snu, depresja, otyłość, palenie tytoniu czy przewlekły ból. Ich zdaniem dokładniejsze rozpoznanie mechanizmu podtrzymującego objawy może pomóc lepiej dopasować leczenie pacjentów z trudnym do kontrolowania RZS.

Reumatoidalne zapalenie stawów to nie tylko stan zapalny

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) jest przewlekłą chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy atakuje stawy. Prowadzi to między innymi do bólu, obrzęku i sztywności.

Większość pacjentów dobrze odpowiada na leczenie, jednak według danych około 6–28 proc. chorych należy do grupy określanej jako pacjenci z trudnym do leczenia RZS. W tej grupie mimo stosowanej terapii nie udaje się osiągnąć trwałej remisji.

Naukowcy podkreślają jednak, że utrzymujące się dolegliwości nie zawsze muszą oznaczać, że stan zapalny nadal jest głównym źródłem problemu.

Dlaczego ból może utrzymywać się mimo poprawy stanu zapalnego?

W praktyce leczenia RZS lekarze korzystają z podejścia określanego jako „treat-to-target”. Polega ono na regularnym monitorowaniu mierzalnych wskaźników aktywności choroby i odpowiednim modyfikowaniu terapii.

Jeżeli aktywność zapalna pozostaje zbyt wysoka, leczenie może zostać zmienione, na przykład poprzez zwiększenie dawki leku lub zastosowanie innego preparatu.

Problem pojawia się wtedy, gdy parametry wskazujące na stan zapalny poprawiają się, ale pacjent nadal odczuwa ból, zmęczenie lub inne objawy.

Według naukowców z Semmelweis University może to być sygnałem, że dolegliwości są podtrzymywane również przez inne mechanizmy. W takiej sytuacji samo zwiększanie intensywności leczenia przeciwzapalnego może nie rozwiązać problemu.

Ból, depresja i zaburzenia snu mogą tworzyć błędne koło

Jednym z najważniejszych elementów przedstawionego modelu jest wzajemne oddziaływanie bólu, nastroju i jakości snu.

Przewlekły ból może ograniczać aktywność fizyczną. Mniejsza aktywność może sprzyjać zwiększeniu masy ciała, a jednocześnie pogarszać jakość snu i samopoczucie. Zaburzenia snu oraz obniżony nastrój mogą z kolei zwiększać odczuwanie bólu.

Powstaje w ten sposób błędne koło, w którym poszczególne problemy wzajemnie się wzmacniają.

Schemat może wyglądać następująco:

ból → mniejsza aktywność → problemy ze snem i przyrost masy ciała → pogorszenie nastroju → silniejsze odczuwanie bólu.

Naukowcy wskazują, że przerwanie takiego mechanizmu może wymagać zajęcia się nie tylko samym stanem zapalnym, ale również czynnikami, które utrzymują objawy.

Otyłość i palenie tytoniu również mają znaczenie

W badaniach dotyczących tzw. trudnego do leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów analizowano między innymi wpływ otyłości, palenia tytoniu, depresji i zaburzeń snu.

Czynniki te mogą współwystępować z RZS, ale – jak wskazują autorzy opisanych prac – mogą również uczestniczyć w mechanizmach podtrzymujących objawy choroby.

Oznacza to, że ocena pacjenta nie powinna ograniczać się wyłącznie do wyników dotyczących aktywności zapalnej. Istotne może być również sprawdzenie, czy występują inne problemy zdrowotne wpływające na odczuwanie bólu i zmęczenia.

Nowy model ma pomóc lepiej rozpoznawać przyczyny objawów

Badacze z Semmelweis University zaproponowali model, który ma pomóc lekarzom wcześniej rozpoznawać, dlaczego u części pacjentów objawy utrzymują się mimo leczenia.

W praktyce poprawa parametrów wskazujących na aktywność zapalną może pełnić funkcję swoistego „systemu wczesnego ostrzegania”. Jeśli stan zapalny wyraźnie się zmniejsza, ale ból i zmęczenie pozostają, może to sugerować udział dodatkowych czynników.

W takim przypadku konieczne może być szersze spojrzenie na sytuację pacjenta – między innymi na przewlekły ból, zaburzenia snu, depresję czy otyłość.

Jak wskazał dr György Nagy, gdy wartości związane z aktywnością choroby poprawiają się, ale pacjent nadal cierpi, warto poszukać tego, co podtrzymuje objawy, zamiast automatycznie zwiększać leczenie.

Trudne do leczenia RZS to ważny problem kliniczny

Nieosiągnięcie trwałej remisji jest istotnym problemem zarówno dla pacjenta, jak i lekarza. Jeżeli utrzymujący się ból zostanie automatycznie potraktowany jako dowód aktywnego zapalenia, może dojść do kolejnych zmian terapii, mimo że główne źródło dolegliwości znajduje się gdzie indziej.

Naukowcy proponują zatem podejście, które łączy strategię „treat-to-target” z oceną czynników charakterystycznych dla trudnego do leczenia RZS.

Koncepcja „difficult-to-treat” została już szeroko wykorzystana w badaniach naukowych. Publikacje dotyczące tego pojęcia i powiązanej strategii leczenia były cytowane przez innych badaczy ponad tysiąc razy, a sama definicja jest obecnie wykorzystywana na świecie nie tylko w odniesieniu do reumatoidalnego zapalenia stawów.

Sztuczna inteligencja może pomóc dopasować leczenie

Kolejnym etapem badań ma być wykorzystanie sztucznej inteligencji. Naukowcy chcą sprawdzić, czy analiza dużych zbiorów danych pozwoli wyodrębnić grupy pacjentów o różnych mechanizmach utrzymywania się objawów.

AI mogłaby zostać wykorzystana do rozpoznawania wzorców, które nie są łatwe do zauważenia podczas standardowej oceny. Pozwoliłoby to potencjalnie lepiej dopasowywać strategie leczenia do konkretnego pacjenta.

Badacze podkreślają, że celem jest stworzenie bardziej spersonalizowanego podejścia do osób, u których reumatoidalne zapalenie stawów pozostaje trudne do opanowania.

Ból w RZS nie zawsze oznacza aktywny stan zapalny

Najważniejszy wniosek z opisanych badań dotyczy sposobu interpretowania utrzymujących się objawów. Pacjent może nadal odczuwać ból i zmęczenie, nawet gdy leczenie skutecznie ograniczyło stan zapalny.

Nie oznacza to, że objawy należy ignorować. Przeciwnie – ich utrzymywanie się może wskazywać na potrzebę dokładniejszego poszukiwania innych czynników.

Zaburzenia snu, depresja, otyłość, palenie tytoniu oraz przewlekły ból mogą tworzyć wzajemnie wzmacniające się mechanizmy. Rozpoznanie ich udziału może pozwolić odejść od podejścia, w którym każda utrzymująca się dolegliwość jest automatycznie interpretowana jako sygnał konieczności zwiększenia leczenia przeciwzapalnego.

Nowe podejście nie oznacza rezygnacji z kontroli stanu zapalnego. Chodzi raczej o szerszą ocenę przyczyn bólu i zmęczenia u osób z RZS, zwłaszcza gdy laboratoryjne i kliniczne oznaki aktywności choroby ulegają poprawie, a objawy nadal znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.